Coś, co od
dawna chciałam zrobić, bo i proste, i efektowne, ale zawsze
znajdowało się coś innego, co trzeba było zrobić już-teraz-zaraz
i Revontuli była odkładana „do lepszych czasów”. I pewnie by
tak leżała i leżała, a lepsze dla niej czasy nie nadchodziły,
gdyby nie zapragnęła jej mieć Kobalamina ze Sztuki węzłów*. Ten
konkretny wzór, w trzech odcieniach niebieskiego, z miłej
niegryzącej włóczki. Radośnie podrzuciłam pomysł wykorzystania
BabyAlpaca Silk, Kobaś zdała się na mnie - i oto jest.
Revontuli.
Zorza północna.
Moja
pierwsza półkolista chusta. Lekko zmodyfikowałam wzór, dokładając
jedną sekwencję oczek pomiędzy liniami tworzonymi z „narzut, dwa
razem na prawo”, żeby wyszło równo po trzy takie sekwencje na
kolor.
BabyAlpaca
Silk to grubsza siostra :) mojego ukochanego Lace'a – ma dokładnie
taki sam skład, tylko w 100 gramach są 334 metry, a nie 800. No i
właśnie ten skład zrobił mi niespodziankę.