Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nupki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nupki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 czerwca 2016

041. Mimozami jesień się zaczyna...




...a nie, nie ta bajka.
Za wcześnie myśleć o jesieni, szczególnie w przeddzień lata ;) ale kiedy zobaczyłam Jesienny Bukiet Olgi Bochkarevej, nie mogłam się oprzeć - tym bardziej, że miałam idealną włóczkę do tego wzoru. Czyli moją ukochaną estońską Aade Long, cienką, w kolorach brązów, żółci i czerwieni. Do tego ze cztery rodzaje pasujących koralików i ze dwadzieścia niepasujących :) No aż się prosi, żeby udziergać. Efekt? Efekt można podziwiać poniżej, a zaprezentuje go moja nowa pomocnica, Greta:

niedziela, 13 grudnia 2015

026. Od zmierzchu do świtu



...czyli Marjamets shawl w kolorach jutrzenki :)

No... początkowo to to były kolory wieczoru, granat tam, fiolet. I nawet mimo świadomości, że dołożę na koniec róż, nazwa Zmierzchu trzymała się mocno. Ale jak już doczepiłam różowo-liliową nić, to Zmierzch płynnie przeszedł w Świt, lekceważąc takie rzeczy jak północ. Parę świtów w życiu widziałam, letnie są niezapomniane i właśnie różowe - takie prawdziwe świty, nie te, które się ogląda półprzytomnymi oczami, bo budzik zadzwonił o czwartej, a te, które się świadomie podziwia niejako "od tyłu", bo w ogóle nie kładło się spać.