Lubię robić
na zamówienie. Głównie dlatego, że niemal zawsze dostaję takie
zamówienia, które są dla mnie niezłym wyzwaniem, już to od
strony technicznej, już to od projektowej. Nie inaczej było z
szalikiem, zamówionym dla fanki pewnego aktora ;). Szalik miał mieć
napis, zaczęłam zatem rozpatrywać warianty wykonania napisu,
abstrahując na razie od konkretnych liter.
Co można zrobić, żeby na dzianinie pojawiły się literki?
Po pierwsze
– wyhaftować. Haft na dzianinie nie jest ewenementem, wymaga
trochę innego podejścia niż klasyczny haft płaski, ale zasadniczo
jest to dość szeroko rozpowszechniona metoda zdobienia.
Po drugie –
zrobić żakard. Rozrysować schemat, bo w przypadku żakardu jest to
łatwe, usiąść i wydziergać.
Niestety,
obie te metody mają poważną wadę – a mianowicie nadają się
jedynie do projektów jednostronnych, szalik zaś obie strony –
prawą i lewą – musi mieć reprezentacyjne. W przebłysku czarnego
humoru przyszło mi na myśl, żeby udziergać dwa identyczne, a potem zszyć je ze sobą lewymi stronami do środka, ale
to już by była przesada :)
Zostaje
zatem trzecia metoda, czasochłonna i wymagająca ogromnej uwagi, za
to skuteczna – double knitting, czyli dwustronny żakard. W pewnym
sensie są to właśnie dwa żakardowe szaliki, połączone ze sobą,
bo DK daje dzianinę dwuwarstwową, tyle że robione jednocześnie i
łączone na bieżąco.