czwartek, 5 stycznia 2017

043. Ogień na śniegu





Taaak... Jak widać, wspomniana w poprzednim poście siła wyższa doznała przypływu dzikiej aktywności, zaprzęgła do pomocy siłę niższą i skutecznie odciągnęła mnie od dziergania i blogowania. Znaczy, od dziergania to tak może nie do końca, tyle że najpierw miałam przestój, w czasie którego patrzyłam na druty z obrzydzeniem, a potem zapadłam na przypadłość, objawiającą się zaczynaniem mnóstwa robótek i niekończeniem żadnej z nich. Doszło do tego, że zabrakło mi żyłek i drutów, bo wszystko było zajęte rozgrzebanymi udziergami!
No, ale już powoli wracam do formy. Na początek: prościzna, moja ulubiona, bo i chusta, i same prawe, i nowe włóczki wypróbowane.
Ogień na śniegu.



Najwdzięczniejszym odbiorcą moich drutowych szaleństw jest moja Mama. Chce dużo i różnych rzeczy, ale zostawia mi wolną rękę w kwestii szczegółów. Czyli, na przykład: uzyskuję informację, że ma być kamizelka i że ma być beżowa, i rozpinana. Jak to zrobię, jakiej włóczki użyję, jaki wzór zastosuję - to już moja sprawa. Mogę kombinować.
Nie inaczej było z tą tutaj chustą. W paczce z włóczkami zaplątał się dropsowy Delight w ognistym kolorze; mama spojrzała i oko jej błysnęło. Chusta ma być! Prosta! Jak najprostsza! Duża! No to zastosowałam sposób wypróbowany przy Festivalowej radości, dla urozmaicenia dorzuciłam paski z Alpaca Boucle, co okazało się strzałem w dziesiątkę, bo ta włóczka jest niesamowita i na tle równych prawych oczek daje oryginalną puchatą fakturę. Skojarzenie z ogniem, płonącym pod zimnymi gwiazdami na zimowym śniegu jest jakieś wybitnie poetyckie i nie mam pojęcia, skąd się wzięło, ale już chyba pisałam, że chusty nazywają się same i nie ma co z tym walczyć.


Technicznie jest to 75 g Drops Delight i 32 g Alpaca Boucle, przerobionych na drutach nr 4. Ciepłe i względnie miłe. Delight lekko gryzie, w końcu to wełna, Alpaca Boucle z powodzeniem tę żartość łagodzi. Mam teraz pomysł na duży, miękki, puchaty szal z Boucle, taki w sam raz do otulenia się w zimowe wieczory. Jak jeszcze spadnie śnieg, będę absolutnie szczęśliwa :)

2 komentarze:

  1. Cudne kolory. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Aczkolwiek kolory to nie moja zasługa ;)

      Usuń